Błogosławiony stan kobiety nie przekreśla w żaden sposób jej możliwości, aby mogła podróżować. Jeśli nie są to długie trasy, a przyszła mama czuje się dobrze, nic jej nie dolega, z pewnością nie zaszkodzi jej spacer czy nawet drobny sport jak np. jazda na rowerze. W przypadku dłuższych wojaży warto za każdym razem poradzić się lekarza, gdyż trzeba pamiętać, iż każda ciężarna przechodzi przez ten okres inaczej – u jednej wszystko idzie „jak po maśle”, a dla drugiej choćby najmniejsze uchybienie jest w stanie spowodować np. krwawienie lub poronienie albo też inne poważne odstępstwa. Generalną jednak zasadą jest raczej zakaz lotów samolotem w ostatnim miesiącu ciąży – silne turbulencje mogą przyczynić się do rozpoczęcia przedwczesnego porodu. W samochodzie przyszła mama nie powinna być kierowcą, a pasy należy zapinać w ten sposób, aby nie krępować sobie ruchów. Niemniej jednak wszystko zależy tylko i wyłącznie od predyspozycji kobiety – od tego, jak znosi ciążę od samego początku, na ile jest osobą aktywną, itd. Nie można więc przyjmować jednego założenia, że podróżować wolno lub nie – decyzję o tym powinien podjąć przede wszystkim lekarz.
MARTA AKUSZEWSKA












